Jesień

Błotnista droga

Data 14 lis 2008
Wyświetleń 21109
Ocena
5/5 · 2 głosy
Późna jesień, opady deszczu, las, do którego promienie słoneczne nie mają łatwego dostępu oraz trochę ingerencji człowieka i taką drogą łatwiej przepłynąć niż przejechać...

30 komentarzy

J
Jasiek 24 wrz 2009

Witoj Gabi,
ech,jak se jesce dzisiok pszypomne to tango,to mi sie jakosik tak błogo robi.
Ale, kabykta sie mioł zaros w nik topić.
Wiys,,,a moze i cza było.

G
Gabrysia 21 wrz 2009

Hej Jasiek:)
Sidzińskie klimaty?... Nie koniecznie:)
Wszedzie z tymi płotami tak samo:)
Duże oczy mówisz?.... Pewnie mozna się było w nich utopić:):):)

J
Jasiek 21 wrz 2009

Ech,Gabi jo tys kiedysik byłek na zobawie
ale niy u nos,noj tys mi sie podobała iny
ta co sniom tońcyłek Tango Milonga.Ale ni
mos pojyncio jak musiołek sie wyginać zeby jo pszytulić,bo miała taaaakie duze
łocy a była jakosik śtywnawo.

J
Jasiek 21 wrz 2009

Witoj Gabi,nody dobrze kumos,jedno i dru
gie,widać znos sidzińskie klimaty dobze.
Jo byk dodoł jesce - KULTURA robi swoje.
Pszecie ludziska majo tefały i komputry,
to widzo jak sie teros zyje i pomaluśku
równajo do nik.

G
Gabrysia 21 wrz 2009

Z tymi sztachetami to .... Obyczaje się zmieniły? Czy może mało ogrodzeń tego typu już jest?

Tak serio...zdarzyło mi się dwa razy w życiu byc na takiej zabawie na wsi... Podobało mi się:)

J
Jasiek 20 wrz 2009

Godom Ci Gabi,wiys jakie zobawy tam sie
łotbywajo,jus niy te casy kiedy cza było
śtachety uzupełniać w płotach po wsi,No, po zobawie.No,a ze tam casym ktosik zaz
gżyto na zymbak,to nic takiego wielkiego.

G
Gabrysia 20 wrz 2009

:)
Chyba gdzieś tu był ten budynek:)
Poszukam.
Czyli....biesiady macie ful wypas:)

J
Jasiek 20 wrz 2009

Zaplece, [kuchnia] wzorowo załopaczone.No
godom Ci jes super.A ze jes to w tej sam
ej chałpie co straz,to cóz takiego wielki
ego.Zreśtom to jes duzo chałpa.bo piyntro
wo.

J
Jasiek 20 wrz 2009

Witoj Gabi,dziynki za pociesynie.A co do
sali,to jadna jes duzo [NA PIYNTERKU] tak
jo nazywajo i drugo mniyjso,nizy ale obok
młodzi nazywajo jom [PIEKIEŁKO],staży god
ajo [ZA MIEDZOM],a jak siedzo w ni notab
le,to godajo ze byli w [VIPÓWCE].Co by niy pedzieć zmiyści sie ponat 200 luda.

G
Gabrysia 16 wrz 2009

Jasiek...Wcale nie sądziłam, że na klepisku:)
A ta sala to jakas specjalna? czy jak w większości wsi i małych miast, remiza?

No i cóż Ci rzec? Chyba tylko na pocieszenie powtórzę raz jeszcze... Za rok znów dożynki:)